Wystąpienie klubowe na spotkaniu z okazji 25 - lecia Sanockiego Klubu Łyżwiarskiego "Górnik" - w dniu 26 lutego 2005 r. ( w Klubie Naftowca w Sanoku o godz. 19,00 )

 

Szanowni zebrani.

Dokładnie 25 lat temu . W dniu 26 lutego 1980 roku na sali konferencyjnej Przedsiębiorstwa Górnictwa Nafty i Gazu w Sanoku odbyło się zebranie członków założycieli Sanockiego Klubu Łyżwiarskiego.

W protokole z tego zabrania czytamy - cytuję za protokołem:

Zebranie otworzył Dyrektor Naczelny PGNiG - inż Boleslaw Król, który zapoznał zebranych z Uchwałą Miejskiej Rady Narodowej w Sanoku, zobowiazującą PGNiG do objecia patronatu nad sekcją łyżwiarstwa szybkiego.

Tak zaczęła się nasza 25 letnia historia. Na tym Zebraniu wybrano władze statutowe.
Prezesem został Pan Roman Nycz. Vice Prezesami: Leszek Ciuk, Stanisław Sawicki, Andrzej Brygidyn, Sekretarzem Kazimierz Mielczarek, a skarbnikiem Adam Jakubowicz. Niestety w czasie 25 lat działalności odeszli od nas niektórzy organizatorzy klubu, działacze i zawodnicy.
Przypomnę ich nazwiska :

Bolesław Król - Prezes Honorowy, Edward Lichnowski i Boleslaw Bogaczewicz - członkowie założyciele i członkowie pierwszego Zarządu, wieloletnia Sekretarz - Anna Bielec, członek Zarządu Stanisław Staszkiewicz , zawodniczki Anita Niemycka i Malgorzata Staszkiewicz.

Prosze byśmy wspólnie, chwilą ciszy i zadumy, uczcili ich pamiec.

Dziękuję

Początkowy okres działalności Górnika nie był zbyt okazały. Wprawdzie czytając dokumenty archiwalne klubu można się dowiedzieć, że w Górniku, w sekcji łyżwiarskiej, było 73 zawodników oraz 1 trener i 3 instruktorów, to statystyka ta przedstawiała sytuację hipotetyczną, gdyż założenia powstania klubu określały, włączenie do SKŁ Górnik Klubu Sportowego Zryw, a to nie zostało zrealizowane. Trudna sytuacja polityczna i gospodarczą kraju nie sprzyjały rozwojowi sportu. W tym też czasie przez półtora roku nie czynny był tor lodowy, gdyż kończona była budowa budynku administracyjnego i hotelu. To wszystko spowodowało, że klub pełną działalność rozpoczął w zasadzie od 1983 roku.
12 stycznia tego roku odbyło się zebranie na którym ustalono, że działacze i szkoleniowcy, którzy należą do Klubu Sportowego Zryw, nie mogą należeć równocześnie do SKŁ Górnik.. Nastąpiły więc zmiany w Zarządzie. Prezesem w dalszym ciągu był Roman Nycz, V-ce Prezesem Stanisław Sawicki, a sekretarzem Kazimierz Mielczarek. Zarząd obowiązki księgowego powierzył Marianowi Dutkiewiczowi i powołał na głównego trenera Grzegorza Wysockiego. W pionie szkoleniowym pracowali instruktorzy Edward Pilszak i Marek Bluj.
Bardzo ważnym było w tym czasie ponowne uruchomienie toru lodowego i utworzenie w Szkole Podstawowej nr. 4 klasy o poszerzonej ilości godzin wychowania fizycznego - o kierunku łyżwiarstwo szybkie. Rozpoczęła się intensywna działalność organizacyjna i szkoleniowa.

Nie uda się w krótkim rysie historycznym ująć wszystkich zdarzeń, planów i osiągnięć oraz pokazać wszystkich osób, które tworzyły historię klubu. Postaramy się przypomnieć te najważniejsze i najodleglejsze.

Pierwsza informacja o starcie zawodniczek Górnika, Katarzyny Jaklik i Agaty Stabryły zawarta jest w protokole z 9 grudnia 1982 r z zawodów kontrolnych.

Starty na zawodach krajowych zawodnicy Górnika rozpoczęli w Zakopanem w zawodach eliminacyjnych do X Ogólnopolskiej Spartakiady Młodzieży.

W eliminacjach tych , w dniach 15/16 stycznia 1983 r, z Górnika startowali : Leśniak Lesław i Muss Janusz . Równolegle na odbywających się zawodach o Mistrzostwo Okręgu wystartowało - 8 zawodniczek i 10 zawodników w kategorii młodzików.

Po uregulowaniu przynależności klubowej, w marcu na Pruszkowskiej Łyżwie wystartowali już zawodnicy, którzy razem z trenerem Grzegorzem Wysockim przeszli ze Zrywu do Górnika. Byli to: Adam Iwaniszyn, Roman Pawłowski, Jacek Rachwał , Leszek Jantosz, Robert Bata oraz Edward Koźma, który wcześniej startował jako nie stowarzyszony. Wówczas w klubie było 33 zawodniczek i zawodników.
Na początku 1985 roku nastąpiły zmiany w Zarządzie. Nowym Prezesem został Stanisław Sawicki - Główny Księgowy SZGNiG, który tę funkcję pełnił przez 7 lat. Sekretarzem Klubu wybrano Annę Bielec , a skarbnikiem Janusza Bojarczuka.
Klub umacniał się organizacyjnie i doskonalił szkoleniowo. Zwiększyła się ilość zawodniczek i zawodników, przybyło nowych trenerów i instruktorów.
Klub zakupił dla toru lodowego w Sanoku prototypową, produkcji krajowej, foto-celę - do elektronicznego pomiaru czasu na zawodach łyżwiarskich oraz tablicę świetlną i komputer,

Zanotowano szereg osiągnięć sportowych. Na zawodach zakończenia sezonu, 26/27 marca tego roku w Warszawie, barw Górnika broniły już Oklejewicz Barbara, Jaklik Katarzyna, Stabryła Agata i Wychowanek Agnieszka.
Cztery lata później - 11 maja 1988 roku odbyło się kolejne Walne Zebranie na którym dokonywano podsumowania tej kadencji i wybrano nowe władze.

Kolejne Zebrania Sprawozdawczo Wyborcze odbywały się w roku 1992, 1995, 2000 i 2004. Jak zwykle na zebraniach statutowych oceniano działalność, wytyczano kierunki pracy i wybierano Zarząd i Komisję Rewizyjna. W tym okresie następowały nieznaczne zmiany w Zarządzie.
W 1992 roku nowym Prezesem został Ryszard Szwast, a Viceprezesami Adam Hoszowski, Stanisław Sawicki i Wiesław Uczeń. W roku 1995 musieliśmy odbyć Zabranie rok wcześniej, gdyż zachodziła potrzeba przyjęcia nowego statutu.
Nastąpiły też zmiany wśród Zastępców. Wybrano Jerzego Tormę i Marka Drwięgę - w miejsce Wiesława Ucznia i Stanisława Sawickiego. Nastąpiła też wymuszona zmiana na stanowisku sekretarza. Rok wcześniej tragicznie zmarła sekretarz Anna Bielec. Nowym sekretarzem wybrano Tadeusza Mleczkę.
W roku 2000 nowym zastępcą został Piotr Lisowski.
Po ostatnim Zebraniu Ogólnym w czerwcu w ubiegłym roku ukonstytuował się obecny Zarząd z Prezesem Jarosławem Adamczukiem, który w swoim wystąpieniu przedstawił władze klubu. Jak można było zauważyć w naszym klubie przekazywanie władzy było, można powiedzieć, z wielką kulturą, bez żadnych wojenek i ambicyjek. W ciągu 25 lat na stanowisku Prezesa Zarządu zmiana nastąpiła tylko 4 razy, a poprzedni Prezes z reguły pozostawał w Zarządzie zwykle jako zastępca. Pozwalało to na prowadzenie ciągłej, normalnej działalności. Należałoby jeszcze wymienić wiele osób, które angażowały się w pracy Zarządu i Komisji Rewizyjnej.
Mówimy dzisiaj o tym dlatego, bo chcemy tym wszystkim, którym na sercu leżało i leży, dobro klubu - podziękować.
Wiadomym jest jednak, że klub sportowy to przede wszystkim zawodnicy i ich osiągnięcia sportowe. Działalność sportową - zaczynaliśmy od przysłowiowego zera. Pierwsze wyniki były równocześnie rekordami klubu. Nie sposób wymienić wszystkich osiągnięć jakie zanotowaliśmy w tym czasie.

Dla przykładu można podać, że pierwszym rekordzistą klubu na 500 m był Edward Koźma. Wynik 43,3 sek,uzyskał na zawodach Pruszkowska Łyżwa 5 marca 1983 roku. Wśród kobiet wynik 53,1 sek na tym dystansie - uzyskała Barbara Oklejewicz w Warszawie na zakończenie sezonu - 26 marca 1983 roku. Startowali Oni w grupie juniorów. Wcześniej startowały nasze zawodniczki i zawodnicy na zawodach kontrolnych w kategorii dzieci.
Aktualnie, na 500 m, te rekordy należą do zawodnika młodego pokolenia Daniela Załączkowskiego - 38,11 sek i do Katarzyny Wójcickiej 41,53 sek. Od tamtego czasu zawodniczki i zawodnicy nasi w wielu startach na różnego rodzaju zawodach i Mistrzostwach poprawiali rekordy klubowe dziesiątki razy, byli też wielokrotnymi rekordzistami Polski we wszystkich kategoriach wiekowych. Jeszcze do końca ubiegłego sezonu do zawodniczek i zawodników Górnika należały niektóre z rekordów Polski:

Wyniki te są naprawdę bardzo dobre, gdyż od 5 lat nikt ich nie zdołał poprawić.
Przez kilka dni w tym sezonie rekordzistą Polski Juniorów na 5000 m był też Robert Kustra.
Możemy się pochwalić, że zawodnicy klubu Górnik wielokrotnie reprezentowali Polskę na różnego rodzaju zawodach międzynarodowych. Joanna Staszkiewicz, Angelika Bednarz, Katarzyna Wójcicka, Artur Drwięga i Robert Kustra startowali na Mistrzostwach Świata Juniorów w Korei, Związku Radzieckim, Szwecji, Japonii. Włoszech i Stanach Zjednoczonych. W Mistrzostwach Europy uczestniczył Piotr Krysiak. W Pucharze Świata Katarzyna Wójcicka i Robert Kustra W holenderskim Heerenveen na corocznych nieoficjalnych Mistrzostwach Europy Młodzików tzw. Viking Race startowali m.in. Barbara Tutak, Bartłomiej Haduch, a we włoskim Collalbo często uczestniczyli nasi zawodnicy w zawodach międzynarodowych juniorów.
Największym osiągnięciem sportowym dla nas był start Katarzyny Wójcickiej na XIX Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Salt Lake City. Pani Katarzyna jako pierwsza Sanoczanka reprezentowała miasto Sanok w odległym Salt Lake City na tej jedynej w swoim rodzaju imprezie. Staraliśmy się zawsze, gdy tylko są takie możliwości, by nasi zawodnicy uczestniczyli w Mistrzostwach Polski.

Dzięki częstym startom i dzięki odpowiedniemu poziomowi sportowemu na Mistrzostwach Polski wszystkich kategorii nasi reprezentanci zdobyli łącznie 275 medali z tego 110 złotych, 77 srebrnych i 88 brązowych. A teraz już po pierwszym dniu XI Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży wzbogaciliśmy sie o kolejne 2 medale 1 srebrny Daniela Załączkowskiego i brązowy Magdaleny Koźmy oba na 500 m.
Pierwszym, był Adam Iwaniszyn. Na XI Ogólnopolskiej Spartakiadzie Młodzieży w Tomaszowie Mazowieckim w styczniu 1984 roku, zdobył 5 brązowych medali.

Następne medale na Mistrzostwach Polski Młodzików tzw. Srebrnej Łyżwie, 26 i 27 lutego 1984 r. uzyskali : Jacek Czytajło - 3 złote i 1 srebrny, Katarzyna Jaklik - srebrny i brązowy oraz Artur Drwięga - 1 brązowy.

Wśród seniorów najwięcej dla Górnika medali zdobył Piotr Krysiak - 5 złotych 7 srebrnych i 3 brązowe.

Jednak prawdziwą multimedalistką, która zgromadziła prawie połowę medali jest nasza była zawodniczka, startująca obecnie w Zakopiańskim AZS-sie Katarzyna Wójcicka.

Dużą uwagę zawsze przywiązywaliśmy w klubie do tradycji. Barwy klubu to barwy zakładu patronackiego - to tradycyjne kolory górnicze: - zielony czarny i żółty. Już w 1983 roku - zrodziła się w Sanockim Klubie Łyżwiarskim "Górnik" inicjatywa, by z okazji święta górniczego Barbórki organizować corocznie zawody łyżwiarskie. Powód był oczywisty. Klub działa przy Zakładzie Górnictwa Nafty i Gazu. Zakład wspomaga klub finansowo i rzeczowo, a działacze klubowi to w większości jego pracownicy. Co roku dzień 4 grudnia jest bardzo uroczyście obchodzony przez wszystkie branże górnicze - także przez NASZ ZAKŁAD. Obchody Barbórki na sportowo były więc naszym wkładem w uroczystości Sanockiego Zakładu Górnictwa Nafty i Gazu. Chcieliśmy w ten sposób dać też wyraz naszej wdzięczności za objęcie opieką dzieci i młodzież uprawiającą ten piękny sport, a równocześnie uszanować trud i wysiłek pracowników - górników.
Zawody Barbórkowe organizowane były co roku. W pierwszym okresie były to zawody skromne, bez rozgłosu. Ale nabierały znaczenia sportowego i były coraz lepiej organizowane. Pamiętamy takie zawody w których startowało bardzo wielu zawodników, organizatorzy fundowali znaczne nagrody, w uroczystym otwarciu brali udział członkowie dyrekcji Zakładu, a zawody miały piękną oprawę propagandową. Zawodnicy przebiegali z pochodniami z sanockiego Rynku, gdzie młodzi górnicy mieli swój obrzęd pasowania na górnika, na tor lodowy. Tu przy hymnie górniczym, granym przez orkiestrę zakładową i zapalonych zniczach, wciągano na maszt zielono - czarną - górniczą flagę. Współorganizatorami był Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego i Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Sanoku.
Od kilkunastu lat główną nagrodą w tych zawodach jest tradycyjna Lampa Górnicza. Sanocki Klub Łyżwiarski "Górnik", będzie w dalszym ciągu kultywować tę piękną tradycję.

Naszą klubową tradycją są również coroczne podsumowania - tzw. oceny sezonu. Zwykle z udziałem przedstawicieli władz administracyjnych, samorządowych i sportowych powiatu i miasta. Odbywa się to w przed zakończenie roku szkolnego. W atrakcyjnym miejscu jak dla przykładu - dawniej w Rajskiem nad jeziorem solińskim, a od kilku lat w Ośrodku w Strachocinie.
Staramy się by zawodniczki i zawodnicy nie tylko byli przygotowywani do startów od strony sportowej, ale trenerzy pełnili rolę wychowawców. Dla nich wyniki sportowe są ważne, ale równie ważne jest ich sportowe zachowanie, wychowanie, a przede wszystkim zdrowie. Mieliśmy szczęście, że zawodnikami naszymi zawsze opiekowali się dobrzy fachowcy. Pierwszym lekarzem klubowym był Pan Stanisław Dzimira, który i obecnie, pomaga klubowi, gdy tylko są takie potrzeby. Zakład wielokrotnie udostępniał nam swój zakład rehabilitacyjny .

Nową tradycją są spotkania rocznicowe. Pięć lat temu organizowaliśmy uroczystości 20 lecia, a w dniu dzisiejszym 25 lecia. Chcemy podtrzymywać tę tradycję. Niby to nie jest nic wielkiego, ale w obecnej dobie, gdy w większości klubów sportowych wartości tego rodzaju nie mają znaczenia, my chcemy dołączać do tych, które szanują tradycję - w tym działalność i dokonania swoich poprzedników. Przez 25 lat mamy tę samą nazwę - Sanocki Klub Łyżwiarski "Górnik". Nie zamierzamy jej zmieniać. O tym, że to są bardzo ważne i potrzebne wartości świadczy wiele faktów. Są u nas w klubie łyżwiarskie małżeństwa - Koźmów, Wysockich. Utrzymujemy kontakty z wieloma wychowankami czyli byłymi zawodnikami oraz wychowawcami - byłymi trenerami. Adam Iwaniszyn z bardzo dalekiej Kanady jest stałym naszym kibicem. Gościł naszych trenerów i zawodników, gdy startowali w Calgary. Jest stałym czytelnikiem naszej strony internetowej. Agnieszka Wychowanek ma z nami stałe kontakty już jako lekarz, a na dodatek przyciągnęła do nas męża. Mamy więc pomoc i sympatię lekarzy, państwa Agnieszki i Bogdana Strzałko. Piotr Krysiak jest dyrektorem Sanvitu - placówki leczniczej i hotelu na najwyższym poziomie. Trener Grzegorz Wysocki jest dyrektorem sanockiego MOSiR-u. Pełni też funkcję wiceprezesa Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego. Ma z Górnikiem kontakty nie tylko formalne ale i naturalne - dzieli się swoim doświadczeniem i bogatą wiedzą trenerską. Joanna Staszkiewicz trenuje i wychowuje młodzież podwarszawskiego Milanówka. Trenerami są też Agnieszka Szałkiewicz i Edward Koźma, a Barbara Koźma jest w zarządzie klubu. Startują u nas dzieci byłych zawodników, a obecnie trenerów: Magdalena i Katarzyna Koźma i Jakub Uczeń. Ta rodzinna atmosfera powoduje, że dla wielu z nas klub i tor lodowy są drugim domem.

Ważna dla nas była i jest przychylność władz administracyjnych, samorządowych i sportowych powiatu, miasta oraz sponsorów.
Na co dzień korzystamy z pomocy władz zakładu opiekuńczego - SZGNiG. Bez tej opieki nie było by możliwe osiąganie tak znaczących wyników sportowych. Zarząd klubu dziękuje wszystkim za tą pomoc i wyraża nadzieję na dalszą współpracę.

Dziękujemy wszystkim za przybycie na spotkanie.

 

Przygotował Tadeusz Mleczko